Amerykańskiej rewolucji łupkowej ciąg dalszy

Amerykańskiej rewolucji łupkowej ciąg dalszy

W Stanach Zjednoczonych rośnie liczba wiertni. Ilość  urządzeń wiertniczych oraz odwiertów łupkowych spadła jesienią 2014 roku, jednak od kilku miesięcy ich liczba ponownie wzrasta.

W porównaniu do najniższego okresu sprzed 2 lat wskaźniki te wzrosły o 65 proc., a trend będzie kontynuowany w tym roku. Wiele firm łupkowych poszukuje możliwości zwiększenia finansowania działalności wydobywczej dzięki zwiększeniu sprzedaży ropy, aby tym samym zmniejszyć zależność od finansowania zewnętrznego, które rzutuje na kondycję finansową poszczególnych firm.

Od 2014 r. nastąpiła poprawa efektywności odwiertów sięgająca 70-120%. Wydobycie surowców niekonwencjonalnych stało się opłacalne nawet przy poziomie 40$ za baryłkę ropy, mimo wcześniejszych prognoz, że wydobycie miało być trwale nieopłacalne poniżej ceny 70-80 $.

Wszelkie dostępne dane wskazują, że amerykańska rewolucja łupkowa nie zakończyła się wraz z cenowym krachem obserwowanym na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Załamanie rynków surowcowych zmusiło koncerny do przeglądu strategii inwestycyjnych, zmian strukturalnych, szukania nowych rozwiązań technologicznych oraz modyfikacji polityki koncesyjnej. W efekcie branża wychodzi z kryzysu bardziej efektywna i gotowa do zwiększania produkcji.

Niewątpliwie wywołuje to optymizm polskich polityków, którzy liczą na import gazu z USA. Miałoby to uniezależnić nas od dostaw z Rosji. Amerykański gaz jest znacznie tańszy – czy będzie taki po przepłynięciu Atlantyku i nałożeniu ceł? Wątpliwe.

Financial Times

Wstecz
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.