Byli „klimatyczni bohaterowie” lobbują, by złamać układ paryski?

Wyniki nowego badania [1] przeprowadzonego przez grupę ekologicznych organizacji pozarządowych pokazują, że walka z globalnym ociepleniem jest zagrożona przez kraje słynące z zielonej działalności. Kraje, które na co dzień wspierają działania pro-klimatyczne – w tym Francja, Finlandia, Szwecja i Austria – próbują osłabić unijne przepisy dotyczące emisji z eksploatacji gruntów i lasów. Planują one znacząco zwiększyć ilość drzew do wycięcia w następnej dekadzie i szukają sposobów na ukrycie emisji, które zostaną wówczas uwolnione.

Organizacje pozarządowe zbadały indywidualne propozycje 28 krajów członkowskich UE w zakresie pomiaru emisji z lasów i gruntów oraz pokazały, jaki wpływ będą one miały na wysiłki Wspólnoty, zmierzające do utrzymania wzrostu globalnej temperatury do poziomu poniżej 1,5 stopnia Celsjusza.

Wyniki w formie rankingu publikowane są na specjalnie stworzonej stronie internetowej w dniu, w którym państwa członkowskie UE spotykają się po raz ostatni, zanim zostaną podjęte wspólnotowe decyzje w sprawie emisji lądowych i leśnych [2].

W rankingu pojawiło się sporo niespodzianek.

Po uwzględnieniu emisji z eksploatacji lasów i gruntów kraje, które są zwykle dumne ze swoich standardów ochrony środowiska, znalazły się w pobliżu dolnej części tabeli. Austria zajmuje 12. miejsce, Szwecja 16. a Finlandia na 28 miejsc dopiero 21. pozycję.

Hannah Mowat- kampanierka z organizacji Fern wyjaśnia: „To uderzające, że nawet kraj z pierwszego miejsca rankingu – Niemcy – nadal nie osiągnął najwyższej możliwej punktacji. Wpływ, jaki na nasz klimat ma zarządzanie lasami, nie jest po prostu traktowany z należytą uwagą”.

Chociaż Porozumienie Paryskie ustaliło cele dotyczące utrzymania procesu ocieplenia poniżej 2 i 1,5 stopnia, naukowcy twierdzą dziś, że jeśli chcemy dążyć do bardziej ambitnego celu, to sama redukcja emisji nie wystarczy, musimy również usunąć dwutlenek węgla będący już w atmosferze. Lasy są jedynym obecnie narzędziem, które może to zrobić, ale lobbing w państwach członkowskich może usunąć zachęty do utrzymania obecnej pozycji lasów.

Organizacje pozarządowe chcą jasno wskazać na te państwa członkowskie, które liczą na to, że złożoność negocjacji umożliwi im osłabienie ważnych zasad bez zwracania uwagi opinii publicznej. Emisje, o których mówią, mają ogromny wpływ na naszą zdolność utrzymania średniego wzrostu globalnej temperatury do wartości poniżej 1,5 °C.

Negocjacje są również ważne w przypadku bardzo dotowanego rynku bioenergii, ponieważ emisje ze spalania drzew są liczone tylko w sektorze użytkowania gruntów. Jeśli nie będzie tam rozliczania emisji, przemysł bioenergetyczny będzie w stanie kontynuować spalanie, zanieczyszczanie i gromadzenie dotacji bez żadnych kontroli.

„Spotykające się dziś państwa członkowskie muszą pilnie zastanowić się nad tym, o co walczą. Niektóre formy pozyskiwania i wykorzystywania bioenergii są w tej chwili bardziej zanieczyszczające niż węgiel. Jeśli nie mierzymy emisji, gdy drzewa są wycinane, nie będziemy ich mierzyć nigdzie, a przemysł będzie nadal otrzymywać zielone dotacje, aby zniszczyć nasze lasy i zanieczyścić planetę” – komentuje Piotr Skubisz, koordynator projektów „Bioenergia” i „Biopaliwa” w Instytucie Spraw Obywatelskich INSPRO.

Przypisy:

[1] Fern, Birdlife, Transport and Environment, Carbon Market Watch and CAN Europe
[2] Unijne przepisy dotyczące emisji lasów i gruntów (LULUCF (Użytkowania gruntów, zmiany użytkowania gruntów i leśnictwo) zostaną określone w Brukseli w dniu 19 czerwca 2017 r.

 

 

 

Wstecz
Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *